Można inaczej

Obok kompleksu handlowego "Karolinka" trwa budowa Centrum targowo wystawienniczego, które ma być gotowe za rok. Od samego początku z dużym zainteresowaniem śledziłem organizację tej budowy. Przyczynkiem do tego jest fakt, że po raz pierwszy w naszym mieście, głównym wykonawcą inwestycji jest firma włoska. Ponadto uruchomienie tego obiektu jest w Opolu bardzo potrzebne.

Pierwszą obserwacją było stwierdzenie, że ogrodzenie placu budowy jest bardzo lekkie. Potem pojawiło się zaplecze wykonawców. Tu nie było żadnych rewelacji. Ale następna faza na naszych budowach, to tradycyjnie budowa przez wykonawcę dróg tymczasowych na całym placu budowy. Tego Włosi nie zrobili. Zaczęli natomiast od budowy kanalizacji deszczowej i sanitarnej, od budowy wodociągu, okablowania i równocześnie wykonywali podbudowę dróg i parkingów docelowych. Równolegle wykonano prace ziemne i fundamentowe pod filary budynku głównego.

Obecnie wszystkie elementy uzbrojenia podziemnego są wyprowadzone ponad teren. Wykonawca układa krawężniki na drogach i dużych parkingach. Tymczasem budynek główny jest wykonany również tylko w części do poziomu posadzki parteru. Niebawem będzie gotowa cała docelowa powierzchnia komunikacyjna tego centrum.

Swobodnie i bez kosztów dodatkowych, po tych drogach w czasie wznoszenia budynku głównego, będą poruszały się dźwigi samochodowe, pompy i gruszki do betonu oraz wszystkie inne pojazdy. Będzie czysto i od razu na gotowo.

Warto śledzić dalszy bieg tej budowy. Wyraźnie widać, że można inaczej organizować proces budowlany, bez grzęźnięcia w błocie, bez wielokrotnego przekładania dróg tymczasowych, bez kolizji sieci z czynnymi drogami transportu. Na innych budowach w Opolu na razie wykonawcy działają po staremu - najpierw stawiają budynek, potem budują wokół niego drogi. Można jednak inaczej a może się okazać, że tak jak to robią Włosi jest taniej i szybciej.

Powrót do listy aktualności »